Czasem coś tu sie pojawia z czego jestem dumna choć mogło by byc lepsze. Czy na pewno? Gdyby mogło to by przecież było. Więc po prostu jestem z siebie dumna, udało mi się.
vm.tiktok.com/ZNdkJ1NUq/
Czasem coś tu sie pojawia z czego jestem dumna choć mogło by byc lepsze. Czy na pewno? Gdyby mogło to by przecież było. Więc po prostu jestem z siebie dumna, udało mi się.
vm.tiktok.com/ZNdkJ1NUq/
to dość uniwersalne spojrzenie, mam podobne rano.
To jest spojrzenie "musiałem wstać a saszety brak"
Od razu pomyślałam o tym ze fajnie jakby pojechal ze mną, ale szybko sobie przypomniałam ze śmieciowe żarcie jest dla niego mniej groźne niż moje cztery koty.
Byłam w McDonalds po śniadanie i ten maluch śledził mnie od wyjścia, a potem czekał aż wyciągnę kanapkę. Skubaniec inteligentny bo w tej samej chwili wychodziło kilka osób ale tylko ja miałam papierową torbę z jedzeniem.
trzeba być kotem
nad Arią jest Echo, obok Echo jest Trixie a na dole Mochi
Mochi i Trixie to koty z domu rodzinnego, odkąd siostra się tam wprowadziła ze swoim psem to mieszkają u mnie.
Moje stado
czy włosy do tamion da się związać w kitkę?
impulsywnie zapisałam się do fryzjera, ścinam sobie włosy na takie do ramion
zrobiłam nowe tło do zdjęć, można podziwiać moj talent do maziaji bez kształtu
Mochi, kot o różowym nosku.
Beskid Niski
Tak gra faktycznie imituje życie!
"Rewolucje? Znam kilka. Październikową na przykład. O, Francuską. stawiali wtedy te, no, szatkownice"
"Tato, gilotyny"
"To prawie jak szatkownica"
A więc wyobraziłam sobie rewolucję warzyw gdzie kapuściana arystokracja była tracona na szatkownicy, dziękuję tato, nie może mi to wyjść z głowy.
Thor gdy w Asgardzie wprowadzono demokrację i go wybrali, ale jeszcze nie został zaprzysiężony więc musi dorabiać.
Cerkiew św. Łukasza Apostoła w Kunkowej (Leszczyny), Beskid Niski.
"to normalne i to z miłości, nie możesz wszystkich swoich problemów zrzucać na mnie, ja też nie miałam łatwo, zresztą spójrz na siebie, nie byłaś łatwym dzieckiem, gdybyś choć chwilę pomyślała było by nam wszystkim lepiej"
ona wie że robię zdjęcie
Gdzieś tam w Szwajcarii ponoć są Alpy, nie potwierdzam, żadnych nie widziałam.
Albo mgła albo tunele, geograficznie to bardzo helenofobiczny kraj. Ale poza tym mają czekoladę więc jest ok.
Względem Niemiec nie mamy większego powodu by wstydzić się naszych autostrad.
płaci się za paliwo i kawę dla kierowcy :D
przynajmniej rozumiem język
robię za taksówkę do Polski :D
Możliwe, w żadnym języku nic nie mówił, ale to może dlatego że nie byłam dla niego godnym rozmówcą.
jechałam też pociągiem. Taki zupełnie zwykły pociąg, gdzie te cuda zachodu jak wszytko to jest też w Polsce.
Zagraniczny łabądź (można go rozpoznać po tym że nie mówi po Polsku)
Sam autobus też jakiś taki znajomy.
W cyklu podróżuj z Heleną dziś jedziemy zbiorkomem szwajcarskim.
Na razie czekanie na przystanku niczym nie różni się od czekania na przystanku w Polsce, może poza jednym: absolutnie nie rozumiem rozkładu jazdy.