11 listopada na pełnej i najwspanialszy batmanski fanfik ever. Nie ma lepszego komiksu na dzisiaj. moonheadpress.blogspot.com/2013/11/the-...
11 listopada na pełnej i najwspanialszy batmanski fanfik ever. Nie ma lepszego komiksu na dzisiaj. moonheadpress.blogspot.com/2013/11/the-...
A ostatnio powtórzyłem Conana bo wjechał na HBO i nie mogłem się powstrzymać. No i to wersja bez mojej ulubionej sceny i zdecydowanie nie polecam tego cutu. Poniżej wycięta scena.
Do jednego z proponowanych zestawów Produktu dołączane będą grafiki. Rysunki powstały jako ilustracja publicystyki. Jeden z nich ozdabia mój tekst o Broni X. Nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałem, że przyjdzie mi współpracować z klasykiem polskiego komiksu bo autorem jest sam Śledziu.
Ruszyły preordery na Produkt. W środku prócz komiksów potężna dawka publicystyki, w tym aż trzy moje teksty. Polecam się i resztę ekipy. Łukasz Mazur, szef działu, porównuje nas do New Avengers, ale według mnie bliżej nam Doom Patrolu.
To żyje! Mamy 30 sztuk. 20 będzie do kupienia w za kilka dni sklepie firmowym (www.jakubzasada.pl) bądź już teraz bezpośrednio u Jakuba Zasady. 10 będzie sygnowanych. Jeden zawiśnie u mnie, jeden poleci do kolegi, a 8 bedzie czekało na godne aukcje charytatywne.
Moje największe cd marzenie zostało spełnione. Ta niepozorna płyta pochodząca z wydawanej we Francji kolekcji poświęconej muzyce etiopskiej zawiera najlepsze materiały od Mulatu Aststke, króla etno jazzu. Muzyce gościa najbardziej przysłużył się Jim Jarmush używając jego muzyki w swoich filmach.
Miało być w sierpniu, na 17 urodziny Arkham, ale udało się wcześniej. Jakub Zasada, chyba najciekawszy współczesny Polski plakacista wziął się za zrobienie nowego wystroju graficznego Arkham. Zaczął jak to plakacista od plakatu. No i tak to wygląda. Inne plakaty tutaj: www.jakubzasada.pl
/KRW
Paczuszka ze stanów. Prócz czytania komiksów to właśnie risercz jest planem na najbliższy tydzień. To co widzicie to niewielka monografia słynnego w niektórych kręgach filmu Bavy. Efektem będzie mój artykuł o Diaboliku do najbliższego Produktu. Stej tuned.
Zwiastun nowego produktu. W zespole publicystycznym niżej podpisany.
Powtórka mojego ulubionego komiksu.
Plany na dzisiaj
Dziś mija 10 lat od wydania arcydzieła. Pamiętam, że rozjebało mi mózg po premierze i to chyba był mój album roku.Wiele nurtów wyrosło z Black Sabbath i jak w gruncie rzeczy Bell Witch jest w sabatów zapatrzone a mimo wszystko rozwija konwencję w której wydawałoby się nie ma już nic do powiedzenia.
Kupiłem sobie ostatnio płytę Death in june z autografem Douglasa P. (na wokalu na całej płycie David Tibet). Niestety okazała się zalana. Niemniej dałem grosze, bo sprzedawał ktoś kto nawet nie wiedział że to autograf i warta jest pewnie dużo więcej. Właśnie słucham. Płyta gra jak nowa.
Earth - Hex. Ten moment gdy w końcu trzymasz własny egzemplarz jednej z najważniejszych płyt swojego życia. Winyl niestety nie do zdobycia obecnie za ludzkie pieniądze. Była redka w stanach niedawno, ale rozeszła się w mgnieniu oka na record store day, stacjonarnie.
Generalnie repertuar na święta wygląda tak.
Nie zrobiłem takich dużych zakupów od dobrych dwóch lat, albo więcej. Sporo klasyki jak widać. Głównie uzupełnienie serii ale znalazły się tu pojedyncze albumy Cazy i Manary. Najbardziej cieszę się z drugiego Hombre. Czytać tego nie będę miał oczywiście kiedy.
Niewypał. Czy jedyne co dobrego zrobił Yslaire to pierwsze Sambre? Bo niebo nad Brukselą to pretensjonalny polityczny pornol, który graficzne jest bardzo zawodzącym, kiepsko zrealizowanym produktem. Od strony formy to też dowód na to, że komiksy starzeją się bardzo szybko.
Trochę się wystraszyłem, że cło może wzrosnąć i sprowadziłem te dwa drobiazgi. Prezent od Krzycha dla Rycha. Brakujące dwa tomy Kapitana Harlocka wpadły na półkę. Teraz kolekcja Matsumoto wygląda tak. W końcu będę mógł wciągnąć całość na raz. To plan na Wielkanoc.
Ilustracje Huberta Czajkowskiego do artykułu o zombi w świecie Zew Cthulhu. Magia.
Nurkuję dziś w kurzu i stercie MiMów. Paweł świeżak rysuje Gotreka i Felixa. Widziałem też rysunki Trusta, Musiała i oczywiście nieśmiertelnego Huberta Czajkowskiego.
Słuchałem pentagramu cały zeszły rok i nawet nie myślałem, że coś takiego może się zdarzyć. To zabawne jak się układa życie. Pentagram i Boby już dawno zasłużyli na miano klasyki rocka, a największą sławę dał im gupi mem. Mam nadzieję, że faktycznie zwiększy to rażenie ich muzyki.
Legendarna koncertówka od Down w HD. Ja mam ją na DVD. Oglądałem z dwa razy i polecam, bo Downy były w nie lada formie.
Gadam z kumplem o bathory i sadzę strasznie duże słowa. Powiedziałem że Quorton to "reformator metalu" jakby to co najmniej jakiś Grotowski był. Niemniej trudno mi go postrzegać jako szczeniaka grającego co mu serce dyktuje, a przecież tak było.
Tak spędziłem wczorajsse popołudnie. Pulpowe sztosiwo z Lee Marvinem i Hackmanem jako redneckim złolem. Nie spodziewałem się nawet, że Gienek zagrał w czymś takim. Brutalne i bezkompromisowe z wieloma zapadającymi w pamięć scenami. Na drugim planie Sissy Spacek. Musicie koniecznie to zobaczyć.
Ogólnopolski dzień walki z depresją. Wspominamy Nicka. Pamiętajcie, depresja to choroba, jogging raczej nic tu nie pomoże, więc jak chcecie dawać komuś tego typu rady to od razu dajcie sobie spokój. Zazwyczaj trzeba z tym iść do lekarza, o co proszę jeśli miewacie obniżone nastroje.
Muzyczne plany na dziś
Mokry sen miłośnika doomu i okolic. Supergrupa z udziałem Al'a z Om/Sleep, Vino z Saint Vitus, Scotta Kelly'ego z piekła rodem oraz perkusisty Melvins. Wspaniała, oniryczna podróż. Nie jest to jednak łatwa muzyka. Dla wykręconych w taki sound to jednak jazda obowiązkowa.
Nigdy nie byłem jakimś maniakiem Zeppelinów. Wolę Black Sabbath, ale czas to zmienić. Wydanie z 94, które ktoś oddał za psi pieniądz a ja dorzuciłem do paki żeby mieć darmową wysyłkę. Fajnie się stało.
Play.