To chyba paczek wołowy z adwokatem.
To chyba paczek wołowy z adwokatem.
No, w końcu.
Nie chcę, ale TEN to muszę.
Chodzi o przebicie miesięcznic prezesa tygodniówkami "patriotycznymi".
Nie daję rady. Każda fotka (i każdy wysryw) zarówno tego pomarańczowego narcyza, jak i tego jego snusowego naśladowcy (i ich apologetów), powodują u mnie pogłębianie stresu i obawy o degenerację świata, jaki znam.
... i koniecznie IQ.
Bydgoszcz nie jest gorsza 🎅🏾.
Ciekawi mnie, co powiesz za 40 lat (gdy dojdziesz do mojego wieku)? Tak w ogóle to najlepszego.
Gdyby to było takie proste ...
Czy w pałacu prezydenckim zamontowała się grupa przestępcza i kto nią kieruje?
A co tam kawalerka, to tylko przystawka, wprawka. Pałac prezydencki, to jest coś - i to na 5 lat oraz z miesięczną dotacją ponad 25 mln.
Jesteście fujarami i przeszkadzacami ... - do do "razemków".
A taki był ekspert prawniczy, taki prodemokratyczny ...
U archanioła Jarka mogą być tylko same aniołki, jak to u szefa szefów.
Lubię posłuchać, chociaż często włączam TV jako radio. Raz na pięć lat można.
Tylko miękiszony, czyli demokraci, potrafią tak upupić słuszne reformy, jak na przykład edukacja zdrowotna.
Uważam, że powiedział to o sobie jednak ...
To jest trampek na miarę naszych możliwości. My tym trampkiem otwieramy oczy niedowiarkom. Mówimy: to jest nasz trampek, przez nas wybrany i to nie jest nasze ostatnie słowo.
Obraża Polaków sam "kaczor" z akolitami swoimi miesiączkami.
Ja pitolę jak on pieprzy.
Radziłbym też zdecydowane cięcia budżetu Kancelarii Prezydenta, co ułatwi dostosowanie wydatków do konstytucyjnych zadań.
Chyba gdzieś wyżej widziałem, że veto w sprawie Ukraińców popiera 59 % społeczeństwa, niestety.
Wyżej ... , niż ...
no co, przynajmniej krujwatkę założył, a nie z gołą szyją jak obstawa.
Rozmarzyłeś się.
Chciałbym posłuchać co sobie myślą ci przywódcy siedzący jak na dywaniku; pomijając Trumpa, bo nie jestem pewien, czy on myśli. Przykry widok.
Spotkanie u Trumpa ustawione na początek tak, aby podbudować ego tego złotoustego zmusić przywódców europejskich i Żeleńskiego do podkreślania jego zasług dla "przywracania pokoju w Ukrainie. Przykro było tego słuchać.
No, no, czyli Ukrainy też nie.
Tylko uważany za pomylonego, Żorż Ponimirski, obnażył Dyzmę publicznie. Znajdzie się ktoś odważny teraz?
Te dwa "orły", Trump i alfons, jeszcze nas o niejedną palpitacje serca przyprawią.